poniedziałek, 18 grudnia 2006
chcę normalności...
schizujęęęęęęęęęęęęęęęeee...
pomocyyyyyy...
ałkagolik...ałkagolik...jim beam ...
potrzebuje stabilizacji ...
gdzie mam szukac????
19:46, tatyana_simone , żyzn'
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 11 grudnia 2006
łik-end:
oceniam jako udany i w pełni satysfakcjonujący :)

la Reina : twe usta moje czynia lirycznymi...
13:26, tatyana_simone , żyzn'
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 grudnia 2006
.::vondrackova::.
Zatrzęsie się Ziemia gdy aż na orbitę porwiesz mnie,
to będzie HIT:
naszej miłości mocny rytm.
Będzie Długa Noc...


'problemy' wyjezdzają...
pojawiają się nowe...
niektóre całkiem sympatyczne :)


wieczór przy winku i lhasie de seli
18:17, tatyana_simone , żyzn'
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 grudnia 2006
ka
śmieszno i straszno sie porobiło...

tak troszeczkę, wiesz...
15:40, tatyana_simone , żyzn'
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 04 grudnia 2006
lgbt
i nadejszła era 'kamingałtów'
brawo!!!




usycham w tym miescie konserwatywnym...
jeszcze jedna zdziwiona mina i zaczne mordować
ostrzegam!!!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
tydzień zapowiada się masakrycznie: lachonowe zaliczenie przyprawia mnie o mdłości...
ludzikowe 'cos' w stosunku do mojej osoby (obojetnie czy nacechowane pozytywnie czy negatywnie) sprawia, że mi sie nóz w kieszeni otwiera...
czuje w sobie morderczynie...
14:18, tatyana_simone , żyzn'
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 grudnia 2006
czym skorupka za młodu nasiąknie...

TU
S.T.O.P przemocy wobec kobiet!!!
14:30, tatyana_simone , żyzn'
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 listopada 2006
chciałam wiedzieć...
i tak się właśnie okazało, że 'problem' ma imię...
20:52, tatyana_simone , żyzn'
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 listopada 2006
.::waryatka::.


tak... a bazylov czeka na mnie w łóżku ;/
tylko dlaczego on???
00:44, tatyana_simone , żyzn'
Link Komentarze (2) »
środa, 15 listopada 2006
bez ładu i składu: cukier w kostkach
Dni mijają, egzamin z Dziejów się zbliża wielkimi krokami…już nawet nie drepcze…toż to sprinter jakiś … A ja od 2 dni siedzę na festiwalu filmowym helsińskiej fundacji praw człowieka…
Bom
ja tati… a tati jak zwykle ma swoje własne zainteresowania, które nijak mają się do szkoły i obowiązków jej towarzyszących :) także wzbogacam swoją wiedze informacjami o Czeczenii, o kobietach w Islamie.. o wszystkim…gdzieś tam po cichutku wieczorem leci jeszcze zemfira , Bazylov leży odłogiem …ludzie panikują … a ja mam czas. Po nocach śni mi się tekst o aborcji w Rosji…całymi płatami...zapisuje… Moi znajomi licealni wiedzą, że nic się nie zmieniło. Nadal jestem ta samą tati, która robi wszystko tylko nie to, co powinna w danej chwili. Jak kiedyś ratowałam się w ostatniej chwili przed egzaminami wspominać nie będę gdyż to nielegalne jest:P i może nie ma się czym chwalić ... młodzieży nie deprawować, ludzi z roku nie załamywać.. bo nie dość, że feministka to jeszcze i takie straszności …
no , ale pomagało … oj pomagało nie będę zaprzeczała i obłudnie kłamała ... teraz jakoś wole jednak nie experymentowac.. bo to i wiek nie ten, i szaleństwo nie takie…
16:29, tatyana_simone , żyzn'
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 października 2006
zemfira,marry me???
Doszłam dziś do wniosku ze ja nie jestem wcale lepsza od pewnej nastoletniej psychopatki ‘molestującej’ naszą CZOŁOWĄ POLSKĄ FEMINISTKĘ. Moja zemfiromania zaczęła mnie autentycznie przerażać!!!! Wcale nie jestem taka pewna czy gdyby nasza szanowna Narodnaya Lesbionka Rossiji nie mieszkała w takiej np. Warszawie to czy ja nie próbowałabym jej odszukać. Nie wiem czy nie zamęczałabym jej telefonami, nie śledziła itepe. Może nawet przedziurawiłabym Renacie Litvinovej opony w akcie desperacji ;) Któż to wie…

Tak więc całe szczęście, że Zemfira mieszka w Moskwie…

teraz w ramach terapii pioseneczka Zemy: TU

16:19, tatyana_simone , żyzn'
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3